Przejdź do treści
Przejdź do stopki

II Złaz Turystyczny "Poznajemy Tajemnice Łopienia"

Uczestnicy Złazu na torfowiskach

Treść

Wyszliśmy na Łopień w strugach deszczu, na przekór pogodzie i jej kaprysom – dumni zdobywcy w mokrych butach i zabłoconych spodniach. Nie straszna nam była góra – ziejąca mgłą i pełna ruchomych cieni prześlizgujących się wśród szarych drzew, których kształty upodabniały się do idącego lasu Birnam – jak w Makbecie...

Polana Myconiówka przywitała nas delikatną mżawką i nieustępliwą mgłą. Czuliśmy się jak w białej pościeli, którą rankiem ktoś zapomniał ściągnąć z budzących się ze snu drzew. Na środku polany – niczym ogromne purchawki gruszkowate – wyrastały trzy białe namioty, kryjące z swych wnętrzach zapasy dla strudzonych zdobywców Łopienia.

Kiedy dojechali kolarze rozpalono ognisko – mogliśmy się wysuszyć i upiec kiełbaski. Czuliśmy się bezpiecznie pod bezinteresowną opieką strażaków, którzy czuwali, by ogień nie wymknął się spod kontroli. Wszyscy doświadczali tego dreszczyku emocji – zaraz się zacznie!!!:) Pan Krzysztof Smaga sympatycznie przywitał wszystkich zmoklaków i rozpoczął zabawę, a pani Maria Widomska-Palka zapowiedziała plan pobytu na polanie. Na początek wystąpiły „Aniołki z Gór” – zagrzewając zgromadzonych turystyczną piosenką i przeganiając z myśli wszelkie niedogodności drogi. Potem wystąpiła pani Zofia Michałek, która ciekawie opowiedziała zgromadzonym legendy związane z powstaniem naszych gór.

Pokrzepieni kiełbaską i pysznym serowym kołaczem, ochoczo zabraliśmy się do konkurencji, których przygotowano dla nas kilkanaście. Najpierw niektórzy – wysilając swoje zmokłe mózgi – musieli się zmierzyć z tajemnicami Beskidu Wyspowego. Konkurs przeprowadzony przez panów Stanisława Rząsę i Marka Kłodnickiego wcale nie był prosty... Trzej zwycięzcy: Maciej Rożek, Łukasz Kęska i Adrian Cieślik z pewnością mogą się pochwalić rozległą wiedzą o naszym terenie. Zdobyte wspaniałe nagrody na pewno im się okażą pomocne w odkrywaniu kolejnych tajemnic naszej ziemi. Następny konkurs – ratownictwa medycznego – zdominowały dziewczyny. Pierwsze miejsce zajęła Iza Filipiak, drugie Monika Filipiak, a trzecie Małgosia Cygal. Nagrody – talony – ufundowało Towarzystwo Miłośników Ziemi Dobrzańskiej. Konkurs piosenki turystycznej stał się okazją do wyłonienia najpiękniej śpiewającej uczestniczki złazu, którą okazała się dziesięcioletnia Agatka Palka. Drugie miejsce zajął ośmiolatek Michał Kowalewski, a trzecie Iwona Pawlak. Konkurencje sportowe przeprowadzała pani Maria Smaga wespół z panią Wandą Czyszczoń, Leszkiem Smagą i Krzysztofem Duszą. Zawodnicy mogli się zmierzyć m.in. w biegu w workach, skoku zajęczym, biegu tyłem do tyczki, składaniu roweru na czas i rzucie szyszkami do koszyka. W konkurencjach grupowych pierwsze miejsce zajęła grupa „Dobrzanka” w składzie: Grzegorz Nika, Mateusz Hans i Adam Podgórni. Drugie miejsce grupa „TORS Dobra” w składzie: Piotr Palka, Rafał Szyrszeń i Piotr Brzeń, trzecie grupa „LUKS Dobra”: Szczepan Gizicki, Marek Sądel i Andrzej Sądel. W rzucie szyszką do koszyka zwyciężył Marcin Smaga, przed Markiem Sądlem i Krzysztofem Smoleniem. Pierwsze miejsce w skoku zajęczym wyskakał Rafał Szyrszeń, a za nim Piotr Palka i Marek Sądel. W konkurencji składanie roweru na czas zwyciężył Marcin Smaga przed Markiem Sądlem i Piotrem Brzeniem.

Wyłoniliśmy także najstarszego uczestnika złazu, którym okazał się pan Piotr Zawada – nagrodzony dla stuletniego zdrowia biovitalem i garścią słodyczy. Najmłodszą uczestniczką była bezkonkurencyjna w tej kategorii, czteroletnia Gabrysia Michorczyk, która w nagrodę otrzymała piłkę i słodycze. Wszystkie zdobyte w konkursach miejsca były honorowane wspaniałymi nagrodami ufundowanymi przez Gminę Dobra. Niektórzy mogli się także przejechać wozem zaprzężonym w dwójkę mocnych koni, którymi dzielnie powoziła pani Magda Głąb. Uczestnicy pysznie się bawili. Nawet słońce wyszło zza chmur – ciekawe, skąd tyle śmiechu i radosnych okrzyków:)

Chętnych, by zobaczyć na własne oczy łopieńskie bagna i jaskinie poprowadzili w las panowie Rząsa i Kłodnicki. Na miejscu mogliśmy się przekonać, że rosnąca naturalnie na tych torfowiskach rosiczka okrągłolistna faktycznie pożera muchy! Szkoda tylko, że halucynogennej borówki było tak mało... Uważniejsi mogli nawet zobaczyć salamandry i jaszczurki leniwie wylegujące się do słońca, kilka rzadkich motyli i nie spotykane w dolinach rośliny, jak np. przetacznika górskiego, czy paprotnicę górską. Czuliśmy się jak w innym świecie – tyle było niesamowitych rzeczy do podziwiania! Na koniec wyszliśmy na górną polanę do Krzyży oglądać panoramę rozciągającą się szeroko aż po same Tatry. Był to widok zapierający dech w piersiach! Nasza kraina naprawdę jest przepiękna!

Pełni wrażeń po wesoło spędzonym dniu – ze smutkiem musieliśmy się pożegnać... Gdyby nie to, że słońce niemiłosiernie chyliło się ku zachodowi – na pewno bawilibyśmy się dalej! Jednak wszyscy obiecaliśmy sobie, że za rok także się spotkamy na III już Złazie Turystycznym „Poznajemy Tajemnice Łopienia”.

ORGANIZATORZY BARDZO DZIĘKUJĄ WSZYSTKIM, KTÓRZY POŚWIĘCILI SWÓJ CENNY CZAS I WŁOŻYLI WKŁAD W ZORGANIZOWANIE I PRZEPROWADZENIE II ZŁAZU TURYSTYCZNEGO NA GÓRZE ŁOPIEŃ, TYM, KTÓRZY PRZETRANSPORTOWALI NA GÓRĘ TOWARY I ZAPASY, LEŚNICZYM, STRAŻAKOM I GOPR–OWCOM CZUWAJĄCYM NAD BEZPIECZEŃSTWEM ZŁAZOWICZÓW, SPONSOROM ORAZ UCZESTNIKOM ZA ŚWIETNĄ, BEZKŁOPOTLIWĄ ZABAWĘ.

ZAPRASZAMY ZA ROK!!!

Autor: KK